piątek, 16 października 2015

Jak i czym poprawiam wygląd swoich brwi? :)

Regulacje i henna brwi
Witajcie!!

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam jak i czym poprawiam wygląd swoich brwi, a mianowicie chodzi tu o hennę i kosmetyki do stylizacji brwi.
Wcześniej używałam henny firmy DELIA- w opakowaniu znajdowała się mała tubka z henną i utleniacz. Na początku byłam w sumie z niej zadowolona, ale później zauważyłam, że tak naprawdę to ona maluje bardziej skórę, a brwi owszem może i dostawały trochę koloru, ale nie za wiele i bardzo szybko robiły się znowu "blade". Ostatnio poszperałam trochę w internecie i natknęłam się na sporo dobrych opinii o hennie firmy REFECTOCIL. Postanowiłam ją zakupić i wyoróbować.- wybrałam kolor czarny. Kupiłam ją TUTAJ
W opakowaniu znajduje się tubka z henną o pojemności 15ml. 


Myślałam, że jest tam jeszcze utleniacz, ale w sumie jest on zbędny, ponieważ i tak jest to zwykła woda utleniona 3%, którą zapewne każdy, czy prawie każdy posiada w domu. Utleniacze znajdujące się w zestawach z henną tak naprawdę są dobre przy pierwszym użyciu, później robi się z nich po prostu...woda i efekt końcowy nie jest już taki zadawalający. Dlatego też do swojej nowo zakupionej henny używałm po prostu dwie krople wody utlenionej 3% z domowej apteczki :) 


Tak więc, jak po kolei wygląda moja zabawa z henną : 


Po pierwsze upewniam się, że na moich brwiach nie ma jakichś pozostałości makijażu, tak więc przemywam brwi wacikiem namoczonym w płynie do demakijażu.  W moim przypadku jest to dwufazowy płyn do demakijażu firmy NIVEA- jest to mój ulubiony kosmetyk do demakijażu, ponieważ radzi sobie po prostu z każdym makijażem!

















Tak wyglądają moje brwi po oczyszczeniu :) 





















Następnie nakładam na brwi cieniutką warstwę kremu nawilżającego, aby henna ładnie pokryła włoski, a na skórze nie było żadnych plam, ciemniejszych miejsc, itd.

W moim przypadku jest to nowy nabytek firmy AVON Hydro- Advance, Żel- Krem nawilżający. Przy okazji bardzo polecam ten krem, fajnie nawilża skórę, jest bardzo miękka, ale nie tłuta, bo krem naprawdę szybko się wchłania. 


Następnie w jakiś mały pojemniczek, czy szeroką zakrętkę, np. od butelki wyciskam ok. 1cm henny i dodaję do tego 2-3 krople wody utlenionej 3%. Mieszam szpatułką czy też pędzelkiem- jak to woli- aby powstała jednolita "mazia" :) 

Następnie przystępuję do nakładania henny na brwi. Ja robię to pędzelkiem firmy HAKURO nr H85.  






Czekam około 3-4 minuty i zmywam delikatnie hennę wacikiem namoczonym w płynie do demakijażu. Możecie to zrobić też, np. płynem micelarnym :)



Kolejnym krokiem jaki wykonuję jest regulacja brwi, nadanie im odpowiedniego kształtu poprzez wyrwanie niepotrzebnych włosków pęsętą. Mówi się, że nie powinno się wyrywać włosków nad brwiami, ale  wsumie ja to robię, żeby kształt brwi był taki jaki chcę :) I gotowe!





Tu jest ofekt PRZED i PO.


Źródło: Wizaż.pl
Wiadomo, że po kilku dniach ten efekt będzie już słabszy. Przez pierwsze 2-3 dni nic nie robię z brwiami wykonując makijaż oka, natomiast później już wypełniam brwi kosmetykiem do stylizacji brwi. Najczęściej używam zestawu do stylizacji brwi firmy ESSENCE. Znajdują się tam dwa kolory cieni jasny brąz dla blondynek i ciemny brąz dla szatynek i brunetek. Ja używam oczywiście tego ciemniejszego koloru. Cień nakładam wspomnianym wcześniej pędzelkiem HAKURO H85, ten dołączony do zestawu też ujdzie, ale jak dla mnie jest trochę za gruby :) W zestawie znajdują się także szablony do odrysowywania brwi, ale nigdy z nich nie korzystałam i nie wiem jak się sprawdzają- osobiście wolę sama nadać odpowiedni kształt moim brwiom :) 

Ostatnio zakupiłam też kredkę do brwi firmy CATRICE EYE BROW N EYED  kolor 030.
Możecie kupić ją TUTAJ. W sumie też jestem z niej zadowolona. Ma konsystencję kredki z woskiem :) Fajnie nadaje koloru brwiom i przy okazji trochę je utrwala, jednak musiałam trochę poćwiczyć zanim doszłam do wprawy, ponieważ byłam przyzwyczajona do przyciemniania brwi cieniem. 



Jeśli miałabym porównać te oba produkty, to cienie dają wyraźniejszy efekt, natomiast kredka bardziej delikatny, naturalny. Przykład poniżej na zdjęciach.


No to chyba to by było na tyle :) Mam nadzieję, że post Wam się podobał i że się przyda :)
 Do następnego!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz