środa, 17 czerwca 2015

Recenzja nowych tuszy Rimmel i Bourjois oraz korektora pod oczy firmy Bell

Recenzja
Witajcie!

Jak już wiecie moim ulubionym tuszem do rzęs jest Bourjois, Twist Up The Volume Mascara. Ogólnie mam dość długie rzęsy, więc nie potrzebuję tuszy wydłużających, a raczej pogrubiające. Ten z Bourjois jest wydłużająco- pogrubiający. Aby wydłużyć i ładnie rozdzielić rzęsy na początku używamy wyprostowanej szczoteczki 


Następnie przekręcamy końcówkę TWIST, wtedy szczoteczka się skraca i zagęszcza, dzięki czemu otrzymujemy efekt pogrubionych rzęs. 




Na stronie Wizaż.pl ten tusz ma całkiem niezłą ocenę- 3,98 / 5 ( 200 opinii )
Jak dla mnie to najlepszy tusz, który do tej pory miałam.

Cena: ok. 47 zł
Ja osobiście zamawiam zazwyczaj ten tusz przez internet- na stronie Ezebra.pl, gdzie kosztuje 25,93zł (!) + przesyłka.
POLECAM!


Jakiś czas temu były promocje na tusze w Rossmanie, więc pomyślałam, że może znajdę jakiś nowy, fajny, pogrubiający tusz w niższej cenie niż Bourjois. Natknęłam się na nowość Rimmel, Scandaleyes Xxtreme (Pogrubiający tusz do rzęs).

 Zazwyczaj jak przeglądam coś nowego i zastanawiam się nad kupnem tej rzeczy, wchodzę na wizaż.pl w telefonie i sprawdzam opinie. Niestety ze względu, że była to nowość nie było jeszcze żadnej opinii. Poczytałam te zachęcające napisy... i skusiłam się.... niestety...
Tusz ma szczoteczkę, która z jednej strony jest płaska, co ma rozdzielać i wydłużać rzęsy, az drugiej strony wygięta, co ma ładnie pogrubić i zagęścić rzęsy.


Przy wyjęciu szczoteczki z tuszu możemy zauważyć, że jest cała "oblepiona" w tym tuszu... Ja najpierw rozdzielam rzęsy, czyli część płaska szczoteczki, a potem pogrubiam, czyli strona wygięta. Niestety wygląda to koszmarnie. Już przy pierwszym nałożeniu rzęsy są dość mocno sklejone, pojawia się wręcz efekt owadzich nóżek. Dodatkowo ciężko jest dotrzeć do rzęs w kącikach oczu.



Moje rzęsy przed pomalowaniem.

 Rzęsy po delikatnym nałożeniu pierwszej warstwy tuszu Rimmel, Scandaleyes Xxtrem, stroną płaską, czyli wydłużająco- rozdzielającą. 

I... rzęsy po II etapie, czyli po pomalowaniu stroną wypukłą.

Ten widok nie zachęca, prawda?

Na stronie Wizaż.pl nadal nie ma wielu opinii o tym tuszu, a te które możemy tam zobaczyć, nie są zbyt pochlebne. Ocena na tej stronie to 1,96 / 5 (12 opinii )

Cena: ok. 27zł

Mam nauczkę, aby nie wierzyć w te wszystkie cudowne opisy :)

Alee, oczywiście musiałam się naciąć raz jeszcze...przy zakupie kolejnego tuszu, a raczej NIBY lepszej odmiany mojego Bourjois Twist. 
Jakiś czas temu postanowiłam zakupić ponownie swój ulubiony tusz. Jak zwykle weszłam na stronę Ezebra.pl, wpisałam w wyszukiwarkę nazwę tuszu ii... ukazały mi się 3 tusze: Z białą końcówką, czyli mój ulubiony, z niebieską końcówką, czyli wodoodporny oraz...nowość- złota końcówka, czyli ulepszony, bardziej czarny tusz... No zobaczcie, czy nie wygląda ładnie i zachęcająco? Tak...elegancko xD


Poczytałam, poczytałam i wyglądało na to, że jest taki sam jak ten z białą końcówką, z tym, że jest bardziej czarny jak wskazuje nazwa ULTRA BLACK. No i znowu się skusiłam i znowu zawiodłam. Dopiero widzę jak działają na mnie ładne opakowania :D Szczoteczka wygląda tak samo jak w poprzedniej wersji, czyli Twist 1, Twist 2- szczoteczka dłuższa, szczoteczką krótsza i grubsza... To zobaczcie efekt:
Pierwsza warstwa tuszu, szczoteczka wydłużająca, rozdzielająca. Trochę posklejane rzęsy jak na szczoteczkę rozdzielającą.

Druga warstwa, Twist 2, szczoteczka krótsza i grubsza, pogrubiająca rzęsy. Ech... Zdecydowanie nie podoba mi się tej efekt.


Tak więc...postanowiłam, że będę wierna pierwszej wersji tuszu Bourjois, Twist Up The Volume Mascara.

A tak jeszcze przy okazji, chciałabym pokazać Wam, jakiego korektora pod oczy używam. Jest to korektor firmy Bell, a mianowicie Bell, HYPOAllergenic, Liquid Eye Concealer- korektor rozświetlający pod oczy.
Źródło: wizaż.pl

Jeśli chodzi o mnie nie mam zbytnio problemów z cieniami pod oczami czy zaczerwieniami, więc ogólnie nie używam korektorów kryjących pod oczy, bo nie mam takiej potrzeby, ale efekt rozświetlenia czemu nie? :)

To moje oko przed nałożeniem czegokolwiek.

 Korektor w akcji :)

I efekt po rozprowadzeniu korektora.

Tu macie porównanie :


Na stronie Wizaż.pl ocena tego korektora jest całkiem niezła z tym, że jest tylko 5 opinii-  4,50 / 5

Cena: ok. 12 zł

No to chyba by było na tyle dzisiaj :) Mam nadzieję, że post Was zainteresował. Dajcie znać o swoich ulubionych tuszach do rzęs. Jeśli macie coś fajnego, pogrubiającego, może się skuszę :D

Pozdrawiam i do następnego!





4 komentarze:

  1. u mojej koleżanki ten Twist Up świetnie się spisuje, ale osobiście go nie stosowałam, efekt u Ciebie wypada średnio, więc może wcale nie jest taki idealny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o Twist Up z białą końcówką jest dla mnie idealny... Ale ze złotą niestety się nie sprawdził, więc zostaję przy starej wersji :)

      Usuń
  2. Nie miałam żadnego z tych produktów, ale burżua mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z białą końcówką zdecydowanie najlepszy jaki do tej pory miałam! Właśnie szykuję się do jego zakupu, więc zaktualizuję ten post o zdjęcia, na których pokażę jak to wygląda na moim oku :)

      Usuń