czwartek, 27 października 2016

PRZEPIS NA... sprasowanie pigmentów ✨


Witajcie Kochani!

Jakiś czas temu odkryłam w sieci super przepis na sprasowanie pigmentów i od razu postanowiłam go wypróbować. Do tej pory rzadko używałam sypkich pigmentów, bo zazwyczaj nie miałam czasu się z nimi bawić, dlatego też ten patent wydał mi się wprost idealny dla mnie! Pomyślałam "w końcu zobaczę swoje pigmenty w akcji". 
Są też przepisy na sprasowane pigmenty, jednak jeszcze nie próbowałam, ale chyba niedługo to zrobię.

Więc jak jesteście ciekawi jak sprasować pigmenty- zapraszam do czytania dalej!

SKŁADNIKI:

* alkohol izopropylowy (dopatrzyłam się w sumie, że jest zawarty w CLEANERZE z Semilaca, więc go użyłam)




* gliceryna



* żel z aloesu



KROK 1
Do pojemnika wlałam 1 łyżkę alkoholu izopropylowego (szukałam po aptekach, gdzie usłyszałam, że kupię go raczej w sklepie z farbami, ale dopatrzyłam się, że CLEANER z Semilaca ma w składzie ten alkohol, więc go użyłam).
Następnie dodałam 2 łyżki gliceryny.
Na koniec pół łyżki żelu aloesowego.


KROK 2
Mieszankę "wessałam" do strzykawki i wylałam odrobinę do metalowej blaszki po starych cieniach.




KROK 3
Do mieszanki dodajemy pigment aż zrobi się papka.



KROK 4
Odciskamy chusteczką. U mnie nie wyszło to zbyt estetycznie, ale następnym razem może pójdzie lepiej. Zostawiamy na ok. 12h do wyparowania alkoholu i wyschnięcia.


GOTOWE!
Tak prezentują się moje sprasowane pigmenty. Tutaj Makeup Geek.



Teraz używam ich o wieeele częściej, bo jest to po prostu wygodniejsze. Widziałam też przepis, gdzie był alkohol salicylowy zamiast izopropylowego i chyba on byłby lepszy do pigmentów, a ten bardziej do brokatów. Spróbuję kolejnym razem :) 

Poniżej zrobiłam Swatche. Wszystkie pigmenty nakładania się super. Jedynie INSOMNIA coś nie wyszła, ponieważ kolor brązowy oddziela się od zielonego i nie wygląda to dobrze. 



Jak podobał Wam się post? Prasowaliście już swoje pigmenty? A może macie inny przepis? Dajcie znać! :)

Do następnego!


2 komentarze: